Makaron z bakłażanem i szynką parmeńską

przez Kardamonowy

Tak, dziś znowu makaron. Walentynki za parę dni, a to kolejny dedykowany przepis. Tak jak Wam pisałam, nie świętuję jakoś wybitnie tego dnia, ale jeżeli już bym to robiła, to myślę, że z jakąś pastą. Tego typu potrawy robi się sprawnie i z reguły każdemu smakują. Gdzie tutaj akcent walentynkowy? A w bakłażanie, który podobno jest afrodyzjakiem. Nie wiem, nie znam się, ja tu tylko gotuję.
Na początku miałam w planie bakłażana po prostu usmażyć. Przypomniało mi się, że skubany jednak bardzo lubi się opić tłuszczu, postanowiłam więc go upiec. Pieczenie nadaje jeszcze dodatkowo fajnego aromatu, którego nie uzyska się smażąc go. I jeszcze jedna uwaga co do bakłażana. Dość często się zdarza, że czuć w nim gorycz. Jeżeli obawiacie się, że będzie jej zbyt dużo, pokrójcie go w grubsze plastry, posypcie odrobiną soli i odstawcie na 20 minut. Następnie zetrzyjcie z niego krople, które z niego wyszły, najlepiej ręcznikiem papierowym. Ja tego tym razem nie zrobiłam i powiem Wam szczerze, żadnej goryczy nie czułam. Nic a nic.
Szynka parmeńska? A czemu nie? Smażone mięso zawsze nadaje potrawie sporo smaku. Dodałam jej niewiele, nie jest więc jakoś super wyczuwalna. Jest tak jak trzeba, czuć jej lekki posmak. Ten fajny posmak.
Ostatecznie sos wyszedł tak pyszny, że wyjadałam go łyżeczką z patelni. Na szybko więc ugotowałam do niego makaron, bo różnie mogłoby się to skończyć, wymiąchałam i odstawiłam. Zjedliśmy go w trójkę, ten od wątroby trochę w mniejszej ilości, dużo mniejszej. Jak wiecie smażenie, skóry i inne wieprzowiny nie wchodzą obecnie w grę. Jeszcze parę tygodni i przestanę Was zanudzać tą dietą, cierpliwości.


Składniki:
300 g ulubionego większego makaronu
1 większy bakłażan
5 plastrów szynki parmeńskiej
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 puszka krojonych pomidorów bez skóry
1 łyżeczka suszonego oregano
parę liści bazylii
szczypta cukru (opcjonalnie)
sól
pieprz
oliwa
2 garści starego parmezanu
(przepis na 3 porcje)

Bakłażana myjemy, kroimy w większą kostkę, skrapiamy oliwą, wrzucamy do płaskiego, szerokiego naczynia żaroodpornego i pieczemy bez przykrycia około 20 minut w 180 stopniach – do zrumienienia. Od czasu do czasu go mieszamy.
W międzyczasie na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, wrzucamy na nią pokrojoną drobno cebulę i pokrojone w plasterki obrane ząbki czosnku, smażymy 1 minutę. Następnie dodajemy do tego pokrojoną w krótkie paski szynkę parmeńską, wszystko smażymy do lekkiego zrumienienia. Po podsmażeniu wlewamy pomidory, dodajemy szczyptę cukru, oregano, sól, świeżo zmielony pieprz i wszystko gotujemy na wolnym ogniu około 5 minut. Pod koniec dodajemy liście bazylii.
Makaron gotujemy al dente, odcedzamy zostawiając trochę wody z gotowania.
Do sosu dodajemy pieczone bakłażany, całość jeszcze raz doprawiamy solą i pieprzem, znowu gotujemy parę minut. Makaron łączymy z sosem, jeżeli sos wyszedł za gęsty, dolejcie trochę wody z gotowania makaronu. Wszystko mieszamy, przed podaniem posypujemy startym parmezanem.

Podobne przepisy:
Makaron z sosem ze świeżych pomidorów
Spaghetti z szarpaną wieprzowiną
Spaghetti bolognese (Ragù)

0

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności