Boję się już zaglądać do lodówki i sprawdzać ile bananów mamy jeszcze do zjedzenia. Rzuciłam sobie jeszcze okiem na blat w kuchni, ale w talerzu z pomidorami na szczęście nie …
Desery
Nadal walczę ze śliwkami. Powidła już przerobione, po 10 kg śliwek już przestałam liczyć ile jeszcze mi ich zostało. Trochę jemy świeżych, trochę w formie kompotu. A te nadal leżą …
Tak, dawno mnie tu nie było. Z luźnym czasem jest dość krucho. Wakacje, Tola. Gotujemy z Tolą raczej klasycznie, większość przepisów jest na blogu, więc nie kombinuję z postami. W …
Nie umiem funkcjonować przy obecnych temperaturach. Gotowanie niby sprawia mi nadal przyjemność, ale nie bawię się w jakieś szaleńcze smażenie. Aczkolwiek wczoraj mnie trochę poniosła fantazja i upiekłam pieczonki. Ach, …
Za mną czas pełen porażek kulinarnych. I to nawet nie chodzi o kwestie wizualne, ale po prostu smakowe. Jeny, ciągle coś mi nie wychodziło. A to śniadania, a to ciasta, …
Dzisiejszy wpis jest chyba ostatnim jagodowym. Piszę o świeżych jagodach. Nie planuję już kupować, chyba mam lekki przesyt. Aczkolwiek parę dni temu moja Mona zrobiła kolejne mistrzowskie pierogi. Tym razem …
Ryż z jagodami i śmietaną to miód na moje serce, który kojarzy mi się z moim dzieciństwem – tym w najlepszym wydaniu.
Nie umiem w desery, wiecie o tym. Za dużo kombinuję w proporcjach, bo albo jest za dużo cukru, albo nie ten rodzaj mąki, albo coś tam. Bo musi być trochę …
Tak jak pisałam Wam wczoraj, jestem w jagodowym szale. No dobra, może trochę przesadzam, ale jakby to… po prostu korzystam. Po muffinkach przyszła pora na coś śniadaniowego. Nie wiem właściwie …
Trochę świąteczne. Jak się uprzecie i dodacie do niego trochę przyprawy do piernika to będzie świąteczne ciut bardziej.Dzisiejszy przepis powstał z potrzeby wykorzystania dżemu, który od roku już mnie straszył. …