Nadal walczę ze śliwkami. Powidła już przerobione, po 10 kg śliwek już przestałam liczyć ile jeszcze mi ich zostało. Trochę jemy świeżych, trochę w formie kompotu. A te nadal leżą na blacie w kuchni i mnie straszą. Dodatkowo jestem w trakcie robienia octu jabłkowego, więc ilość (jak to mówi Tola) muszek owocuszek jest dość spora. Latają więc między śliwkami a octem. Musiałam więc przyspieszyć zużywanie śliwek, więc wymyśliłam ciasto.
Murzynek ze śliwkami nie był moją pierwszą myślą. Chciałam zacząć od klasycznego placka, ale potem pomyślałam, że fajnie byłoby połączyć śliwki z kakao. I finalnie z pieca wyszedł pyszny, jesienny deser. Jest na tyle pyszny, że w ciągu tygodnia zrobiłam go już dwukrotnie i ani myślę bawić się w jakieś placki.
Wczoraj upiekłam drugą porcję z myślą o My i chłopakach z ekipy, którzy dzisiaj wyjechali na parę dni. Powiem Wam tak, murzynek ze śliwkami nie doczekał wyjazdu. A mój mąż nie jest fanem ciast, deserów i innych słodkości. I mimo, że jego zdaniem ciasto wyszło za słodkie, weszło pięknie. Z całej blachy został mały kąsek, który moje dziecko zabrało dzisiaj do szkoły. Oczywiście uprzednio wydłubując owoce. Tak, że tego…
A, zapomniałabym. Przepis jest z bloga Słodki blog. Dokładnie o taki rodzaj ciasta mi chodziło. Nie chciałam wysokiego murzynka. Chciałam dość niskie, kakaowe ciasto z węgierkami. Czy coś zmieniłam w przepisie? Jak zwykle ilość cukru. Jeżeli macie słodkie owoce, możecie spokojnie trzymać się moich proporcji. Zresztą dodatkowa porcja cukru pudru, która ląduje na cieście sprawia, że jest słodsze.

Jak zrobić murzynka ze śliwkami?
Miary objętości na blogu:
szklanka 250 ml, łyżeczka 5 ml, łyżka 15 ml.
Składniki:
pół szklanki mleka
1/3 szklanki cukru (jeżeli Wasze śliwki są kwaśne, możecie dać trochę więcej), w oryginalnym przepisie było ponad pół szklanki
100 g masła
2 łyżki kakao
2 jajka
180 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
350-400 g śliwek (ja użyłam węgierek)
cukier puder do posypania
Tortownica, w której piekłam ciasto ma 27 cm średnicy i ma 3 cm wysokości.
Śliwki myjemy, kroimy wzdłuż, pozbywamy się pestek. Większe można przekroić na ćwiartki.
W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy do niego mleko, cukier, a także kakao, zagotowujemy, odstawiamy do wystudzenia.
Żółtka oddzielamy od białek.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni.
Do wystudzonej masy kakaowej dodajemy żółtka, mieszamy. Dodajemy do tego mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy do połączenia składników.
Białka ubijamy ze szczyptą soli. Następnie dodajemy je do ciasta, delikatnie mieszamy.
Tortownicę cienko smarujemy masłem, wlewamy do niej ciasto, na którym układamy śliwki skórką do dołu.
Ciasto wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut lub do suchego patyczka.
Po upieczeniu studzimy i posypujemy cukrem pudrem.