Niby nic takiego, ugotowane jabłka, żadna filozofia. Kompot jabłkowy jednak kojarzy mi się z moją ulubioną wsią, wakacjami, jesienią. Tak, bardziej piję do jesieni, bo za latem nie przepadam. Mam więc wszystko czego mi było potrzeba do szczęścia. A czym jestem starsza, tym bardziej doceniam takie klimaty i za nimi tęsknie.
Obecnie trwa sezon na najlepsze jabłka na świecie, czyli polskie jabłka. Od razu się przyznam, że nie jestem wielką fanką tych owoców, zjem jak muszę. Albo inaczej, zjem z przyjemnością gdy są zerwane prosto z drzewa, są kwaskowate i strzelają w zębach. Jedynie w ciąży jadłam ilości zatrważające, ale może to było podświadome dokarmianie Toli zdrowymi produktami. Bo jabłka są niezwykle zdrowe. Świetnie wpływają na trawienie, mają witaminy, minerały. Nic, tylko jeść. No ja mam z tym problem :), ale jeżeli jednak chodzi o jabłka przetworzone, przesmażone, w postaci kompotów, musów to bardzo chętnie. Szarlotka? Pieczone jabłka? No jasne.
Od czasu do czasu mój teściu przywozi mi ze wsi obite, robaczywe jabłka. Niepryskane. Takie jak trzeba. I jedną z pierwszych rzeczy jaką właśnie z nich robię to kompot jabłkowy. Bez robaków. I drugą i często trzecią rzeczą też jest ten sam napój. Lubi go My, ja, Tola już średnio.
I przy okazji ostatniej dostawy zrobiłam kompot. Bez grama cukru. Skoro Tola i tak nie lubi, nawet tych słodzonych, nie mamy potrzeby takich robić. Wrzuciłam więc, przygotowane wcześniej, jabłka do garnka, wlałam do niego wody i gotowałam kompot tak długo, aż jabłka się rozpadły. A że ich miąższ był raczej z tych mało zwartych, cała akcja trwała dosłownie 15 minut. I tyle. Żadnych cynamonów, miodów, cytryn i innych goździków. Tylko dwa składniki i mamy pełnię smaku.
Smacznego, pijcie na zdrowie.

Jak zrobić kompot jabłkowy?
Składniki:
2 l wody
10 dojrzałych, słodkich, średnich jabłek
Jabłka myjemy, pozbywamy się z nich gniazd nasiennych. Jeżeli macie dostęp do wiejskich, niepryskanych jabłek, nie obierajcie ich, tylko dokładnie umyjcie. Kompot będzie jeszcze smaczniejszy. Jeżeli używacie jabłek sklepowych, lepiej je obierzcie.
Jabłka kroimy w mniejsze kawałki, zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu około 20 minut. Ja jabłka gotuję tak długo aż się rozpadną, u mnie to trwa dosłownie 15 minut. Wszystko zależy od użytych owoców.
Kompot przecedzamy przez gęste sito i odstawiamy do wystudzenia.
Ja dodatkowo wkładam go do lodówki na parę godzin.
Podobne przepisy:
Kompot jabłkowy
Kompot ze śliwek i jabłek
Kompot z truskawek i jabłek
Kompot ze śliwek, gruszek i jabłek