Bułki orkiszowe

przez Kardamonowy

Długo szukałam przepisu na bułki, które nie będą problematyczne i przede wszystkim będą smakowały mojej córce. Tola śmiga już do szkoły, śniadaniówka sama się nie wyczaruje. Próbuję różnych rzeczy, ale jednak co kanapka to kanapka.
Kombinowałam z chlebami żytnimi, ale nie znam dziecka które lubi tego typu pieczywo. Mieszane żyto-pszenica jest zjadliwe, ale głównie wtedy gdy jest świeże. Pomyśleliśmy, że chyba najlepszym wyjście będzie orkisz. Orkisz jest zdrowszą alternatywą dla mąki pszennej. Dla mnie to wystarczający argument za tym, żeby karmić nim moich najbliższych. Myślę, że z jakiś czas będę próbowała piec coś z pełnego ziarna, póki co eksperymentuję z mąką 700.

Bułki orkiszowe na początku nie były brane pod uwagę, chciałam piec chleb. Bo niby łatwiej. Bez formowania, „babrania”, wkładam chleb do formy, czekam aż wyrośnie, potem piekarnik i mamy to. Finalnie jednak jakimś dziwnym trafem skończyłam na bułkach. Próbowałam korzystać z różnych stron internetowych, ale tylko z jednego bloga bułki wyszły dokładnie takie jak chciałam. Przepis jest stąd: zdrowo w 15 minut. Marta, dzięki za przepis.

Bułki orkiszowe robi się prosto i dość szybko. W sumie po 2 godzinach możecie się już nimi raczyć. Nie wiem ile partii tych bułek już upiekłam, ale zawsze wychodzą tak samo pyszne. Są dość puszyste, nie kruszą się, są smaczne nawet następnego dnia. Nie wiem czy w trzecim dniu są tak samo dobre, bo nigdy trzeciego dnia nie dotrwały. W ogóle pierwsza partia została w całości zjedzona w dniu pieczenia.

Raczcie się. Zapiszcie sobie ten przepis i działajcie.


Jak zrobić bułki orkiszowe?

Miary objętości na blogu:
szklanka 250 ml, łyżeczka 5 ml, łyżka 15 ml.

Składniki:
400 g mąki orkiszowej jasnej (ja użyłam 700)
250 ml lekko ciepłej wody
1,5 łyżeczki suchych drożdży
2 łyżki oliwy z oliwek
płaska łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
2 łyżki siemienia lnianego (użyłam dwóch rodzajów)
2 łyżki otrębów (ja użyłam orkiszowych)
dodatkowo:
1-2 łyżki mleka to posmarowania bułek
do posypania bułek: siemię lniane, sezam, pestki dyni (opcjonalnie)
(przepis na 5 bułek)

Wszystkie składniki ze sobą łączymy. Masa będzie wilgotna, uprzedzam.
Miskę natłuszczamy, wkładamy do niej ciasto, przykrywamy folią i odstawiamy w ciepłe miejsce na jakąś godzinę, żeby podwoiło swoją objętość.
Po tym czasie blaszkę wykładamy papierem do pieczenia.
Z ciasta formujemy bułki, zawijając ciasto pod spód. Jeżeli za bardzo się kleją możecie zwilżyć sobie dłonie wodą lub oliwą. Bułki wykładamy na papier do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na jakieś 20-30 minut do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni.
Wyrośnięte bułki nacinamy ostrym nożem (ja używam żyletki), smarujemy mlekiem i posypujemy ziarnami.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 15-20 minut, do zrumienienia.
Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika, wykładamy na kratkę i studzimy.

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności