Kluski kładzione

przez Kardamonowy

Jerona, ile ja się natrzaskałam w sumie zdjęć tych klusek. Nie macie pojęcia. I nie chodzi mi o dzień dzisiejszy, piszę ogólnie. Kluski kładzione nie lądują u nas na stole za często, ale zawsze robię do nich podejście z aparatem. I właściwie zawsze wychodzą słabo, są wyjątkowo niefotogeniczne. I jak widzicie, dziś miałam do nich kolejne podejście i wydaje mi się, że już lepiej nie będzie. Napisałabym nacieszcie oko, ale to byłby nieśmieszny żart.

Wczoraj udusiłam na śmierć szynkę wieprzową. Przepis wrzucę na bloga po długim weekendzie, jeżeli jesteście jej ciekawi. Podstawą sosu był ketchup z cukinii, ale można z powodzeniem użyć klasycznego. Szynka wyszła cudnie. A kluski kładzione są właśnie do niej dodatkiem. Na początku chciałam zrobić klasyczne z dziurką, potem kopytka. Może młode ziemniaki? I pomyślałam, że to będzie dobry moment, żeby zmierzyć się z kluskami kładzionymi. Zmierzyć fotograficznie, bo sam przepis jest sprawdzony od wielu lat.

Kluski kładzione były moją zmorą dzieciństwa, ponieważ były serwowane na słodko. Tak, na słodko. Nie mam ochoty sobie nawet przypominać z czym były podawane. Na szczęście od parunastu lat robię je jako dodatek do pieczonego lub gotowanego mięsa i ta wersja zdecydowanie zmorą nie jest. Do tego domowe tarte buraki i nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Chociaż od jakiegoś czasu myślę także o mizerii. Lubię gdy sos z pieczone mięsa łączy się na talerzu z sosem z mizerii… hm… Dobra, namówiłam się. Kończę pisać post i idę robić mizerię.

A jutro na bloga wrzucę przepis na pyszną sałatkę do potraw z grilla. Z ziemniaków, boczku i rzodkiewki. Zaglądajcie do mnie.
Do jutra.


Jak zrobić kluski kładzione?

Miary objętości na blogu:
szklanka 250 ml, łyżeczka 5 ml, łyżka 15 ml.

Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej (ja użyłam typ 500)
100 ml wody (trochę mniej niż pół szklanki)
2 większe jajka
sól

W misce łączymy wodę z jajkami i dużą szczyptą soli, mieszamy.
Dodajemy do tego mąkę i wyrabiamy tak długo, aż powstanie idealnie gładkie ciasto. Ja mieszam je drewnianą łyżką.
Ciasto musi mieć konsystencję gęstej śmietany. Nie może być za gęste, nie może być także zbyt lejące.
W większym garnku zagotowujemy osoloną wodę.
Przed zrobieniem pierwszej kluski, zanurzamy łyżkę w gotującej wodzie.
Następnie brzegiem łyżki nakładamy porcje ciasta i każdą z nich wkładamy do gotującej się wody.
Od czasu do czasu można delikatnie mieszać kluski w garnku.
Kluski gotujemy na średnim ogniu jakieś 3-4 minuty od wypłynięcia, następnie je odcedzamy.
Kluski trochę zwiększą swoją objętość, weźcie na to poprawkę.

Z czym podać kluski?
Karkówka pieczona z papryką i pieczarkami
Karkówka duszona w sosie cebulowym
Schab gotowany z suszonymi pomidorami
Schab pieczony w soku jabłkowym
Karkówka pieczona w ketchupie i cebuli
Schab w sosie własnym z dodatkiem śliwek
Karkówka duszona w sosie własnym
Gulasz wołowy z papryką
Gulasz wieprzowy z cynamonem
Gulasz wołowy z Guinnessem
Gulasz wieprzowy z papryką i ogórkiem kiszonym
Gulasz węgierski
Gulasz wieprzowy z cydrem

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności