Pogoda nieco znormalniała, więc smażenie w kuchni już tak nie boli. Chociaż dla mnie to nie jest jakiś duży problem. Pisałam Wam parę dni temu, że podczas tych chorych upałów zabrałam się za pieczonki. I czas ochoczo spędzałam tak naprawdę w okolicach kuchni, czerpiąc dodatkowe ciepło z gorącego piekarnika. Cudnie. Ale do brzegu.
Pulpety wieprzowe z parmezanem nie są jakimś wielkim odkryciem. Ale przyznam się Wam szczerze, że chyba jeszcze nigdy ich nie robiłam. W internecie jest masa przepisów na tę potrawę, którą najczęściej podaje się z makaronem. U nas było inaczej. Pulpety miały być dodatkiem do kaszy i surówki. Po prostu. A parmezan w nich wylądował, bo miałam go w domu za dużo. Toli nie brałam pod uwagę, jeżeli chodzi o towarzystwo do jedzenia (nie lubi mięsa mielonego), ale z My zjedliśmy je z największą przyjemnością.
Pulpety wieprzowe z parmezanem wyszły miękkie, aromatyczne, no dokładnie takie jak sobie wymarzyłam. Parmezan tutaj robi swoją robotę, dobrej jakości pomidory z puszki, zioła i jakość mięsa. Więcej nie trzeba. Jeżeli chodzi o dodatki, pulpety możecie zjeść dosłownie z czym chcecie. Makaron (wiadomo), ryż, ziemniaki. My zjedliśmy je z kaszą bulgur, której też powoli chcę się pozbywać, bo mam jej za dużo.
Na dziś tyle. Za chwilę siądę nad tygodniową rozpiską, jeżeli chodzi o jedzenie. Postaram się pojawić tutaj z czymś nowym za parę dni. Mam teraz trochę ograniczoną możliwość kombinacji, bo Tola jest ze mną w domu, ale na pewno coś wyczaruję do publikacji.
Zaglądajcie do mnie.
Do następnego.

Jak zrobić pulpety wieprzowe z parmezanem?
Składniki:
500 g mielonej łopatki wieprzowej
5 łyżek startego parmezanu
2 łyżki kaszy manny
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
250 ml wody
1 puszka krojonych pomidorów
1 czubata łyżka gęstego koncentratu pomidorowego
1 łyżka suszonego oregano
1 łyżka poszatkowanej natki pietruszki
pół łyżeczki mielonej słodkiej papryki
1 płaska łyżeczka cukru (opcjonalnie, jeżeli macie kwaśne pomidory)
sól
pieprz
1 łyżka oleju lub oliwy
koperek do posypania (opcjonalnie)
(przepis na około 18 pulpetów)
Cebulę drobno szatkujemy i przesmażamy na oliwie do zrumienienia. Cebulę smażymy na patelni, na której finalnie będziemy gotować pulpety, użyjcie więc większej.
Mięso wrzucamy do miski, dodajemy do niego kaszę manną, przesmażoną cebulę, rozdrobniony czosnek, parmezan, oregano, natkę pietruszki, mieloną słodką paprykę i jajko, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem, wszystko dokładnie wyrabiamy, odstawiamy na 20 minut. Po tym czasie z mięsa formujemy pulpeciki (jeżeli mięso klei się do dłoni, zwilżcie ręce zimną wodą), mniej więcej wielkości orzecha włoskiego.
Na patelnię, w której smażyliśmy cebulę wykładamy pomidory i koncentrat, doprawiamy go solą, pieprzem, porządnie wszystko przesmażamy. Następnie dodajemy do tego wodę, mieszamy. Jeżeli sos jest za kwaśny, dodajcie do niego cukier.
Do powstałego sosu dodajemy uformowane wcześniej pulpety, przykrywamy pokrywką i gotujemy około 20-30 minut na wolnym ogniu. Od czasu do czasu odwracamy pulpety. Jeżeli sos wyszedł za gęsty, dolejcie trochę wody, jeżeli za rzadki, gotujcie wszystko bez pokrywki.
Przed podaniem posypujemy poszatkowanym koperkiem.
Podobne przepisy:
Pulpety wieprzowe gotowane w ajvarze
Pulpety w sosie koperkowym
Pulpety z indyka w sosie pomidorowym