Bakłażan a’la śledzie z curry

Parę lat temu uczestniczyłam w warsztatach kulinarnych z Dominiką Wójciak. Jedną z potraw, którą robiliśmy były tytułowe bakłażany. Przepis Dominiki był trochę inny niż mój dzisiejszy, aczkolwiek bardzo się nim inspirowałam. Róbcie, bo warto. Zeżarłyśmy z Tolą całą porcję. Przy okazji przypominam Wam przepis na inną wegańską przekąskę, na seler z suszonymi pomidorami, kaparami i musztardą francuską.
Ps. Super_mama2a, pozdrawiam :).



Składniki:
1 duży bakłażan
1 większa cebula
pół pęczka koperku
garść obranych migdałów
1 płaska łyżeczka curry
sól
pieprz
100 ml oleju lnianego lub oliwy extra virgin
olej rzepakowy


Bakłażana myjemy, kroimy w plasterki o grubości około 1 cm, grillujemy na patelni grillowej na niewielkiej ilości oleju rzepakowego (możecie je upiec, jeżeli nie macie takiej patelni), kroimy w mniejsze kawałki, wrzucamy do miski. Cebulę kroimy w drobną kostkę i sparzamy na sitku. Migdały prażymy na suchej patelni, kroimy w mniejsze kawałki. Do bakłażanów dodajemy cebulę, migdały, olej lniany/oliwę, a także curry i poszatkowany koperek. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy.