Fasolka szparagowa po bretońsku

Fasolka szparagowa po bretońsku to przepis bliski oryginałowi, ale robi się 15 razy szybciej. Chociaż powiem Wam szczerze, że chyba jednak z jasiem smakuje nam bardziej. No nic, o gustach się nie dyskutuje. Jeżeli macie ochotę trochę poeksperymentować, nie krępujcie się, fasolka wyszła bardzo smaczna. Zawekowałam nawet jeden słoik na chłodniejsze dni, pewnie będzie smakować jeszcze lepiej.



Składniki:
700 g żółtej fasolki szparagowej
300 g ulubionej kiełbasy
3 cienkie plasterki boczku
1 duża cebula
2 ząbki czosnku 
500 ml passaty pomidorowej
1 łyżka suszonego majeranku 
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
2 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
pół pęczka koperku (opcjonalnie)
pieprz
sól
(przepis na 5 porcji)

Fasolki myjemy i odcinamy z nich zdrewniałe końcówki, kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do garnka i wlewamy wody tylko tyle, żeby je przykryła. Gotujemy je al dente (nie odcedzamy). W międzyczasie na patelnię wrzucamy pokrojone w półplasterki kiełbasy i w mniejsze kawałki plasterki boczku, smażymy do zrumienienia (bez oleju). Następnie wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i rozdrobniony czosnek, wszystko chwilę smażymy. Pod koniec dodajemy paprykę, smażymy minutę. Do kiełbasy wlewamy passatę, chwilę gotujemy. Kiełbasę z sosem wlewamy do garnka z fasolką, dodajemy majeranek, ziele, liście, sól i pieprz. Całość gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut. Pod koniec spróbujcie jeszcze czy potrawa nie wyszła za kwaśna, jeżeli tak, dodajcie szczyptę cukru. Przed podaniem posypujemy poszatkowanym koperkiem.