Jak blog kulinarny to obowiązkowo hummus, jak hummus to tahini. Postanowiłam wszystko wrzucić do jednego worka. Tahini jest tak banalne w wykonaniu, że nie widzę powodów, dla których należy poświęcać mu osobny przepis. Są to po prostu zmiksowane ziarna sezamu. A hummus to takie ciekawe smarowidło, które idealnie nadaje się nie tylko do pieczywa, ale także do warzyw. I jest bardzo bardzo zdrowe, w końcu to w większości ciecierzyca. 



Składniki na tahini:
1 szklanka ziaren sezamu

Ziarna sezamu chwilę prażymy na suchej patelni. Po lekkim zrumienieniu, odstawiamy do ostygnięcia. Następnie ziarna wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę, chwilę to potrwa, cierpliwości. 


Składniki na hummus:
1 szklanka ciecierzycy
4 łyżki tahini
3 ząbki czosnku
1/3 szklanki bardzo zimnej wody
2 łyżki soku z cytryny
sól
do posypania: natka pietruszki, słodka papryka w proszku, chili w proszku, kmin rzymski, odrobina oliwy 

Ciecierzycę moczymy w zimnej wodzie (i nie jest to woda wymieniona w składnikach) przez całą noc, mniej więcej dwukrotnie zwiększy swoją objętość. Po tym czasie wymieniamy w niej wodę i gotujemy około godziny, do miękkości, powinna się rozpadać między palcami. Ciecierzycę studzimy, wrzucamy do blendera razem z tahini, czosnkiem, solą i sokiem z cytryny, miksujemy znowu cierpliwie. Powoli dodajemy zimną wodę, do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Podajemy z ulubionymi przyprawami i oliwą. 

Podobne przepisy:
Hummus z masłem orzechowym
Hummus z pieczoną marchewką
Fava – grecki „hummus” z grochu
Pasta z ciecierzycy z burakami i masłem orzechowym
Pasta z ciecierzycy i parmezanu
Pasta z ciecierzycy i groszku

8 komentarzy

teenager ;) 1 września, 2014 - 1:35 pm

zarówno tahini jak i hummus to w mojej kuchni konieczność- by zjeść, by zrobić! uwielbiam 🙂

Odpowiedz
Monika 1 września, 2014 - 1:35 pm

Ja dopiero raczkuję, ale to jak najbardziej moje smaki :). Pozdrawiam.

Odpowiedz
Foodmania 1 września, 2014 - 4:45 pm

noszę się z zamiarem zrobienia tahini, ale mam wątpliwości czy mój blender da radę… jednak patrząc na ten cudny słoiczek chyba zaryzykuję 😉

Odpowiedz
Monika 1 września, 2014 - 4:46 pm

Da, da. Jak się chłopak trochę zagrzeje, wyłącz go i poczekaj aż ostygnie :). I znowu blenderuj. Ja tak walczę zawsze przy maśle orzechowym. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Kinga 1 września, 2014 - 4:47 pm

Świetny post! 😉

Pozdrawiam
___________
truskawkowa-fiesta.blogspot.com

Odpowiedz
Monika 1 września, 2014 - 4:47 pm

Dzięki :). Pozdrawiam.

Odpowiedz
Krysia 20 czerwca, 2016 - 10:55 am

Genialny!

Odpowiedz
Monika 23 czerwca, 2016 - 10:22 am

Mhmmm :).

Odpowiedz

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności