Jak wiecie, nie znoszę wyrzucać żywności. Wykorzystuję wszystko co się da, do cna. Tak powstał dzisiejszy post.Niby maślankę można po prostu wypić lub zmiksować z owocami, ale ja poszłam o …
Dla dzieci
Znowu nie było mnie parę dni, ale naprawdę nie miałam czasu. Z gotowanie też bywało różnie, bo albo gotowałam już coś co na blogu jest albo coś czego chyba (chyba) …
Dziś racuchy. Racuchy z gruszkami, które przywieźliśmy z ostatniego weekendowego wyjazdu. I niby w domu mamy tony jabłek, które My z kolei przywiózł z innego wycieczkowania, ale uparłam się na …
Bez grama cukru, ponieważ do przepisu użyłam dojrzałych owoców. Na początku myślałam, że kompot będzie jednak za mało słodki dla Toli (dla mnie był w punkt), ale na szczęście kompot …
Jestem obecnie na wakacjach i zupełnie nie planowałam publikowania jakiegokolwiek posta. Normalnie wiecie, że gotuję i bloguję na urlopie, zabieram nawet ze sobą miski i talerze do zdjęć, tym razem …
Z tymi najprawdziwszymi, leśnymi. Wczoraj wracaliśmy (powiedzmy) z centralnej Polski i przy trasie stały osoby, sprzedające jagody, a także różnego rodzaju grzyby. Jak tylko zobaczyłam słoik fioletowego dobra, od razu …
Matkobosko, właśnie spojrzałam na datę ostatniego wpisu. 31 maja, czyli 10 dni temu. Normalnie przepisy publikowałam trzy razy w tygodniu, teraz znowu wszystko się rozjeżdża. Poprzedni weekend co prawda spędziłam …
Podejście numer trzy. Albo cztery. Od wielu miesięcy przymierzałam się do upieczenia ciastek. Idealnie okrągłych i płaskich. Pewnie wiecie o jakich ciastkach mowa. I pierwsza próba miała miejsce jakieś 4 …
Do tego przepisu zabierałam się już od dłuższego czasu. Miałam zapisanych parę wersji placków z twarogiem, postanowiłam się w końcu z nimi zmierzyć. Wybrałam jeden z nich, ten bez mleka. …
Jestem, jestem, nie przepadłam. Chciałam sobie zrobić reset po ostatnich świętach. Głowę znowu mam pełną pomysłów, mój internetowy notatnik jest na bieżąco uzupełniany. Na dzień dzisiejszy mam 2120 notatek, więc …