Pasta jajeczna ze szczypiorkiem

przez Kardamonowy

Lub z dymką, której ostatnio używam częściej niż szczypiorku. Jest dla mnie bardziej aromatyczna, bardziej jakaś. Kurczę, nie pamiętam nawet kiedy cienki szczypiorek wylądował w moim koszyku z zakupami. Za grubym jeszcze się czasem rozglądam… tak czy siak dymka od dłuższego czasu wygrywa. A sezonowa to już w ogóle jest najlepsza.
Pasty jajeczne robię w domu dość często. Zawsze jednak muszę przekombinować ze składnikami. Czasami dorzucam do nich wędzone ryby, czasami suszone pomidory, dużą ilość ziół, fetę. Może dwa razy w życiu zrobiłam ją zupełnie prostą, jedynie ze szczypiorkiem. Jakiś czas temu zauważyłam, że tego typu prosta pasta cieszy się największym powodzeniem. Postanowiłam ją wrzucić na bloga i częściej po nią sięgać. Chociaż znając życie, znowu będę ładowała do niej dziwne rzeczy. O, jeszcze z rzodkiewką nigdy nie robiłam (widzicie, mówiłam Wam, że znowu zacznę mieszać). Muszę sobie to zapisać.
Przy okazji, chciałam Wam się trochę wyżalić, ale chyba nie mam już potrzeby. Od paru dni miałam totalną dziurę w mózgu, nie potrafiłam nic wymyśleć, zaplanować – piszę oczywiście o gotowaniu. Niby mam milion porobionych notatek, ale nawet one nie były wystarczająco pomocne. Wena jednak powróciła, przy okazji kupna szparagów i gorgonzoli. Od jutra będę działać znowu na pełnych obrotach. Może w końcu mój mózg się porządnie rozpędzi i znowu trudno będzie go zatrzymać. W weekend porobię parę sałatek na grilla. Jutro szparagi. W przyszłym tygodniu może jakaś klasyka. Chodzą za mną zwyczajne naleśniki z białym serem. Wiem komu sprawią przyjemność, wiem komu nie. Chyba, że zrobię jeszcze drugą wersję, np. z serem i szpinakiem. Albo z farszem z pierogów ruskich. Albo bez sera, z pieczarkami. Mózg się chyba powoli rozkręca. No witam.
A, no i pamiętajcie żeby używać jajek od szczęśliwych kur. „3” to największe zło, jakie tylko może być. Omijajcie je z daleka, nie kupujcie, nie jedzcie, nie wspierajcie ferm, które je produkują (bo inaczej niż produkcją tego nazwać nie można).


Składniki:
5 jajek
czubata łyżka majonezu
czubata łyżka jogurtu naturalnego
pół pęczka szczypiorku (ja użyłam zielonej części dymki)
sól
pieprz

Jajka wkładamy do garnka z wodą, gotujemy od zagotowania 8 minut, lekko studzimy i obieramy. Obrane jajka wrzucamy do miski i rozdrabniamy widelcem (można je zetrzeć także na tarce na największych oczkach). Dodajemy do nich poszatkowany szczypiorek, majonez, jogurt, doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem, dokładnie mieszamy.

Podobne przepisy:
Pasta jajeczna z awokado
Pasta jajeczna z tuńczykiem i kiszonym ogórkiem
Pasta jajeczna z wędzonym kurczakiem
Pasta jajeczna z tuńczykiem i porem
Pasta jajeczna z chrzanem
Pasta jajeczna z ziołami
Pasta jajeczna z suszonymi pomidorami

0

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności