Sałatka z gotowanego kurczaka, pora i rodzynek

Rzadko robię rosół mięsny. Jakość drobiu w sklepach jest porażająca, nie widzę potrzeby kupowania go. Ale, ale… ostatnio udało mi się dostać ptaszysko z wolnego wybiegu, więc postanowiłam jednak coś z niego wyczarować. Rosół, wiadomo. Z piersi – sałatka, z resztek – pasztet. Miałam też ochotę na połączenie selera naciowego i rodzynek. Tak powstała sałatka z kurczaka, selera, pora i rodzynek. Dokładnie taki smak chciałam uzyskać. W ogóle ta sałatka przypomina mi część sałatek, które można spotkać na imprezach rodzinnych. Wiecie, zimna płyta, galarety i inne tego typu.



Składniki:
2 ugotowane piersi z kurczaka
mały por (biała część)
1 łodyga selera naciowego
garść rodzynek
garść pestek dyni
pół pęczka natki pietruszki
1 czubata łyżka majonezu
2 czubate łyżki jogurtu naturalnego
sól
pieprz

Kurczaka kroimy w większą kostkę, wrzucamy do miski. Dodajemy do niego pokrojonego w półplasterki pora, pokrojonego w kostkę selera naciowego, rodzynki, pestki dyni i poszatkowaną natkę. Wlewamy jogurt i majonez, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem, mieszamy o wkładamy do lodówki.