Pęczotto z burakami

Nie no, to już nie przeszło. Kasza kaszą, ale bez przesady :). My żuł i żuł, żuł i żuł. A ja zajadałam się jak mały prosiak. Potrawa zrobiona naprawdę z dobrych składników, ale nawet to nie przekonało go do kaszy pod tą postacią. Nie narzekam w sumie, więcej zostało dla mnie. Pęczotto to po prostu risotto, tylko zrobione z kaszy pęczak. Nie wiem kto wymyśla te nazwy, ale jestem jak najbardziej za. 

Składniki:
1/2 szklanki kaszy pęczak
600 ml bulionu warzywnego
1 średni burak
1 mała czerwona cebula
4 łyżki czerwonego wytrawnego wina
1 łyżka soku z cytryny
1 ząbek czosnku
parę gałązek świeżego tymianku
2 łyżki masła
płatki migdałów 
kawałek twardego sera koziego
sól
pieprz
(przepis na 2 porcje)
Buraka pieczemy w folii aluminiowej, około 30 minut w 180 stopniach. Po tym czasie, obieramy go ze skórki i trzemy na tarce na grubych oczkach. Na 1 łyżce masła smażymy pokrojoną w małą kostkę cebulę i rozdrobniony czosnek. Po chwili dodajemy surową kaszę i smażymy minutę, dokładamy buraki i wino. Całość zalewamy 1 chochlą bulionu warzywnego, gotujemy tak długo aż kasza wchłonie płyn, dolewamy znowu bulion, gotujemy. Wykonujemy te same czynności, do momentu aż kasza się ugotuje. Trzeba pamiętać o częstym mieszaniu pęczotto i pilnowaniu, żeby kasza nie przywarła do dna garnka. Pod koniec wrzucamy tymianek, solimy, pieprzymy, dodajemy sok z cytryny. Po ściągnięciu z ognia, dodajemy jeszcze 1 łyżkę masła, mieszamy. Wykładamy na talerze, posypując całość startym kozim serem, płatkami migdałów i tymiankiem.