Pieczona pierś z indyka do kanapek

przez Kardamonowy

To jest py-szne. Przepis jest sprzed paru dni. Dziś kończymy drugą część filetu z indyka, zresztą tę, która została zamrożona z myślą o lodówkowych pustkach. Pierwsza część została zjedzona zaraz po upieczeniu. I pomiędzy jedną a drugą zupełnie nie ma różnicy, więc spokojnie możecie sobie ją zamrozić.
Jak to ostatnio bywa, gotowanie podporządkowałam nieco diecie My. Tak było również przy okazji domowej wędliny. Jedyne w sumie co może jeść z takich rzeczy to właśnie chude mięsiwo. I niby w sklepach jest jakiś tam wybór tego typu wędlin, ale często gęsto skład mają kiepski. Udało nam się w sumie kupić może dwukrotnie coś znośnego. My w sumie nie powinien jeść też wędzonych rzeczy, ale czasami przymykamy na to oko. Pilnujemy się głównie, żeby nie było tłuste i smażone. Nie jest więc niczym dziwnym, że postanowiłam sama zrobić mięso na kanapki. Znając życie, wychodzi też taniej za kg, niż to sklepowe. Wiemy więc co jemy, doprawiamy sobie jak chcemy i ostatecznie trochę też zaoszczędzamy.
Tolka ochoczo je tytułowego indyka, ja też nie gardzę. Lubimy we dwójkę dodać sobie kapkę (lub dwie) majonezu do niego. Mi pasuje do tego jeszcze chrzan. O tak, chrzan i majonez do takich wędlin to jest to.
Zastanawiam się nad innymi przepisami tego typu. Nie wiem czy będzie mi się chciało bawić w jakieś rolady, ale na bank pokombinuję z przyprawami. Chociaż dla mnie połączenie rozmarynu, czosnku i papryki jest połączeniem idealnym. Myślę jeszcze nad ugotowaniem takiego filetu, może w mleku? Poszperam w przepisach, może znajdę coś godnego uwagi.



Składniki:
1 kg filetu z indyka
4 ząbki czosnku
1 łyżka suszonego rozmarynu
1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
2 łyżki oleju rzepakowego
sól
pieprz

Indyka solidnie doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem, odstawiamy na 15 minut.
Ząbki czosnku obieram, rozdrabniamy i wrzucamy do miski. Dodajemy do niego rozmaryn (jeżeli macie ochotę, możecie go pokroić w mniejsze kawałki), paprykę i olej, mieszamy. Powstałą pastą smarujemy z wszystkich stron indyka, odstawiamy na 24 godziny do lodówki.
Po tym czasie filet wkładamy do foliowego rękawa do pieczenia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wkładamy do niego indyka i pieczemy godzinę (ja indyka w folii wkładam do żaroodpornego naczynia, bez pokrywki). Po upieczeniu, wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia. Mięso musi sobie odpocząć, nie krójcie go wcześniej, bo wszystkie soki z mięsa wypłyną, a przecież chodzi o to, żeby było soczyste.

Podobne przepisy:
Pieczony schab
Rolada z indyka faszerowana tapenadą
Rolada z indyka
Schab pieczony w mleku
Schab pieczony z morelami
Pieczona szynka

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności