Schab pieczony w mleku

Nie sądziłam, że ten schab będzie smakował jakoś inaczej, niż taki zwykły, pieczony np. w rękawie. Po upieczeniu dałam mięsu trochę odpocząć, część zamroziłam, część wchłonęliśmy w tym samych dniu. Schab wyszedł wyjątkowo kruchy. Nie wiem czy to zasługa mleka, dużej ilości płynu czy jakości mięsa. Nigdy w życiu schab nie wyszedł tak soczysty i kruchy. Jeżeli macie ochotę na domowej roboty wędlinę, polecam ten przepis (mimo, że do mięsa mi zdecydowanie dalej niż do sałaty :)).



Składniki:
1,5 kg schabu
5 ząbków czosnku
500 ml mleka (lub wiecej)
1 czubata łyżeczka mielonej słodkiej papryki
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
sól
pieprz
olej rzepakowy

Ilość mleka zależy od wielkości naczynia do pieczenia. Czym naczynie będzie węższe, tym będziemy potrzebowali mniej płynu. Schab powinien być zanurzony mniej więcej do 3/4 wysokości.
Obrany czosnek miażdżymy i wrzucamy do miski. Dodajemy do niego 2 łyżki oleju i paprykę, mieszamy. Schab porządnie doprawiamy solą i pieprzem, następnie smarujemy go z wszystkich stron, zrobioną wcześniej marynatą. Wkładamy go do lodówki na 12 godzin. Po tym czasie obsmażamy go ze wszystkich stron na złoty kolor, wkładamy do naczynia żaroodpornego, dodajemy liście i ziele i zalewamy mlekiem. Pieczemy pod przykryciem w 170 stopniach około 1,5 godziny, w połowie pieczenia mięso odwracamy. 15 minut przed końcem pieczenia można ściągnąć pokrywkę i jeszcze bardziej je zrumienić.