Chili sin carne z fasolką szparagową

przez Kardamonowy

Jakiś czas temu dostałam torbę dobroci od czarnocińskiej mamy. Jedną z nich była fasolka szparagowa, ale nie byle jaka. Już miałam z nią styczność w innym letnim sezonie. To fasolka mamut. Smakuje podobnie jak tak klasyczna, ma tylko dłuższe i cieńsze strąki. Wydaje mi się, że jedyną znaczącą różnicą jest czas gotowania. Mamut gotuje się ekspresowo. Jeżeli więc macie z nią do czynienia pierwszy raz, uważajcie żeby jej nie rozgotować.
Wiecie jak to u mnie często bywa. Potrawy powstają z różnych pozostałości. I tak, miałam resztkę świeżej kolendry. Tak, miałam otwartą paczkę orzechów włoskich. Kukurydzę, fasolę i passatę w sumie zawsze mam gdzieś skitraną w szafkach. Znalazłam też otwarte opakowanie gorzkiej czekolady (która to zawsze kupowana jest z myślą o Toli).
Zastanawiałam się nad wykorzystaniem mamuta. Na początku chciałam go zrobić klasycznie, z masłem i bułką tartą. Potem pomyślałam, że bez sensu, za proste. Potem przypomniałam sobie o kolendrze i postanowiłam iść w stronę kuchni meksykańskiej. Boszsz, jak ja uwielbiam to zielsko, nie macie pojęcia. Zajęło mi sporo czasu żeby ją polubić, a teraz nie wyobrażam sobie bez niej kuchni meksykańskiej. Nawet jak coś gdzieś zamawiam, szukam w składzie kolendry. Jak jest, biorę.
My jeszcze ma problem z tym smakiem, ale spokojnie. Na niego też przyjdzie pora. Tolce daję jeszcze z 20 lat. Po lekku.
No. I, wracając do samego przepisu, przypomniałam sobie Jadłonomię. Jakiś czas temu zrobiłam chili sin carne według jej przepisu. Tamto było z dynią. Zrobiłam więc właściwie to samo, tylko puszkę fasoli zastąpiłam kukurydzą, a zamiast dyni dałam fasolkę szparagową. Pycha.
My po pierwszym kęsie stwierdził, że to wszystko dziwnie smakuje. Na drugi dzień wrąbał dwie porcje pod rząd. Jest szansa, że za pierwszym razem trafił na większy kąsek świeżej kolendry. No cóż. Bywa.
Róbcie. Chili sin carne z fasolką szparagową wyszło przekozackie. Wiem, że skład poraża, ale warto. Wierzcie mi, warto.



Składniki:
dwie garści fasolki szparagowej (ja użyłam mamuta)
1 duża cebula
1 puszka fasoli czerwonej
1 puszka kukurydzy
1 puszka pomidorów krojonych
1,5 szklanki bulionu lub wody
1,5 łyżeczki kminu rzymskiego
1,5 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
pół łyżeczki mielonej kolendry
1/4 łyżeczki cynamonu
duża szczypta chili (lub więcej)
pół szklanki posiekanych orzechów włoskich
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka miodu
2 kostki gorzkiej czekolady
1 łyżka soku z limonki
mała garść liści kolendry
olej rzepakowy
sól
(przepis na 4-5 porcji)

Fasolki myjemy i odcinamy z nich brzydkie końcówki, kroimy w mniejsze kawałki, gotujemy al dente, odcedzamy. W garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy do niego pokrojoną w małą kostkę cebulę, smażymy na wolnym ogniu około 5 minut. Dodajemy do tego kumin, papryki, mieloną kolendrę, cynamon, chili, mieszamy i smażymy około minutę. Następnie wrzucamy odsączoną fasolę, kukurydzę, pomidory, bulion, orzechy, koncentrat, sos sojowy, miód, przykrywamy garnek pokrywką i gotujemy około 20 minut. W połowie gotowania można dorzucić fasolkę szparagową. Na sam koniec dodajemy czekoladę i sok z limonki, doprawiamy solą i gotujemy jeszcze minutę. Przed podaniem posypujemy liśćmi kolendry.

Podobne przepisy:
Chili sin carne z dynią
Chili con carne z kakao

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności