Tak, mam świadomość tego, że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak sos bolognese, ale nie będę się dziś o tym rozpisywać. Że oczywiście (jak już) powinno się w nim znaleźć mięso wołowe, czerwone wino, itd. Przyjmijmy, że to nazwa potoczna. Mam więc dziś dla Was przepis na kopytka w sosie bolońskim.
Dzisiejszy przepis zupełnie nie był w planie, ale w sumie z dwóch potraw zostały mi produkty i półprodukty. Moją pierwszą i ostatnią myślą było więc zrobienie z nich właśnie kopytek w sosie. Z jednej potrawy zostało mi 350 g mięsa mielonego, z drugiej po prostu kopytka, których zrobiłam zdecydowanie za dużo. Kopytka zrobiłam z myślą o Toli, która uwielbia kluchy i zielone pesto. I jak to zwykle bywa u dzieci, to że coś smakuje osobno, nie znaczy że tak samo dobrze będzie smakowało razem. Podałam mojemu dziecku tak bardzo czasochłonne danie, a ona zapytała: „a nie ma makaronu do pesto czasem?”.
Bez komentarza.
Kopytka w sosie bolońskim to danie czasochłonne i pracochłonne, więc pewnie nie wszyscy będą chętni to ich częstego przygotowywania. Powiem Wam szczerze, że ja na pewno będę należeć do tej grupy osób. Smakowo danie jest bardzo ok, ale nie oszalałam na jego punkcie. A już po tekście mojego dziecka jeszcze bardziej mi się odechciało :).
Jeżeli więc macie wenę, czas, ochotę lub po prostu jesteście ciekawi tej potrawy, zróbcie ją i jedzcie ze smakiem. Jak się bawić to się bawić.
Smacznego.
A, i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Jak zrobić kopytka w sosie bolońskim?
Składniki:
sos:
350 g mielonego mięsa (u mnie wieprzowina)
1 duża łodyga selera naciowego
1 marchewka
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 puszki krojonych pomidorów
1 łyżka oregano (opcjonalnie)
1 duża garść liści bazylii
duża szczypta mielonego cynamonu (opcjonalnie)
sól
pieprz
oliwa
parmezan do podania
kopytka:
500 g obranych ziemniaków
125-150 g mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 jajko
sól
(przepis na 3 porcje)
Sos.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią pokrojone drobno cebulę i seler, rozdrobniony czosnek, a także startą na największych oczkach obraną marchewkę. Wszystko smażymy na bardzo wolnym ogniu jakieś 3-4 minuty, od czasu do czasu mieszamy. Następnie dodajemy do tego mięso i znowu wszystko smażymy.
Po porządnym zrumienieniu mięsa dodajemy pomidory, oregano, cynamon, sól i pieprz, przykrywamy pokrywką i całość gotujemy na wolnym ogniu około 1 godzinę (można dłużej, będzie jeszcze konkretniejsze w smaku). Jeżeli płyny za bardzo odparują, można dolać trochę wody. Finalnie sos nie może być za rzadki, ma być w nim zdecydowanie więcej mięsa. Pod koniec dodajemy do niego liście bazylii.
Kopytka.
Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Ziemniaki przeciskamy przez praskę, doprawiamy solą, dodajemy jajko, a także mąkę pszenną i ziemniaczaną, wyrabiamy ciasto. Ilość mąki pszennej ciężko ustalić, ziemniaki różnie się zachowują. Ciasto na kopytka musi być na tyle mączne, żeby można było bez problemu uformować z niego długi wałek. Nie przesadzajcie jednak z ilością mąki, lepiej solidniej posypać stolnicę, niż pakować całą mąkę w kluski.
Z ciasta formujemy długi wałek, który lekko spłaszczamy nożem i odcinamy średniej wielkości kluski. Wrzucamy je do gotującej wody i gotujemy około 1-2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię (w zależności od wielkości kopytek).
Kopytka łączymy z mięsnym sosem, posypujemy parmezanem.