Śledzie z morwą i orzechami

przez Kardamonowy

Pierwszy raz suszoną morwę jadłam jakoś z pół roku temu. Chociaż nie do końca pierwszy raz, bo jej smak przypomniał mi dzieciństwo. Jest bardzo prawdopodobne, że zajadałam się świeżymi owocami morwy, między włażeniem na budynki śmietników a bieganiem po tzw. „puszczy”. Kupiłam więc suszoną z myślą o sałatkach. I tak oto wylądowała w śledziach, razem z orzechami. 



Składniki:
4 solone filety śledziowe
1 czerwona cebula
duża garść orzechów włoskich
duża garść suszonej morwy białej
pieprz
4 łyżki oleju rzepakowego extra virgin  

Śledzie moczymy godzinę w zimnej wodzie, co jakiś czas trzeba wodę wymieniać. Jeżeli po godzinie nadal są za słone, trzeba je moczyć dłużej. Następnie śledzie bardzo dokładnie osuszamy, kroimy w mniejsze kawałki i wrzucamy do miski. Cebulę kroimy w drobną kostkę i przelewamy na sicie wrzątkiem. Do śledzi dodajemy pokrojone w mniejsze kawałki orzechy, morwę, a także cebulę. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i zalewamy olejem. Wkładamy do lodówki. 

Podobne przepisy:
Śledzie z pieczoną papryką i fetą
Śledzie z harissą, migdałami i daktylami
Śledzie w oleju z cebulą i ogórkami konserwowymi
Śledzie z fetą i suszonymi pomidorami

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności