Sos zielonej bogini

Parę dni temu buszowałam w zagranicznych internetach w poszukiwaniu ciekawych sosów do grilla. Znalazłam dwie petardy. Jedną z nich jest właśnie sos zielonej bogini. Wertowałam różne przepisy. Ten mój jest wersją paru z nich, ale bez szaleństw, większość składników jest podstawowa. Moim zdaniem kolendra jest tutaj niezbędna, to ona powinna robić tutaj największą robotę. Jeżeli chodzi o konsystencję, nie rozcieńczałam sosu. W paru przepisach jednym ze składników była woda. Myślę, że można ją dodać, jeżeli chcemy zrobić z tego sosu dressing do sałatki. Ja go zrobiłam z myślą o potrawach do grilla, dlatego jest gęsty. Sos wyszedł przepyszny. Połowa została zjedzona dziś z plackami z cukinii, druga porcja jedzie jutro na grilla.



Składniki:
1 małe awokado
duży gęsty jogurt
1 ząbek czosnku
1 dymka (zielona część)
1 mała papryczka jalapeño (opcjonalnie)
pół pęczka kolendry
pół pęczka natki pietruszki
1 łyżeczka soku z cytryny
sól
pieprz

Do robota kuchennego (ja użyłam rozdrabniarki) wkładamy wydrążone awokado i resztę składników. Miksujemy do uzyskania gładkiego sosu.