Chleb razowy z żurawiną i orzechami włoskimi

przez Kardamonowy

Ten post niby był zaplanowany, ale leżał sobie w innym folderze, w tym rezerwowym. Śledzie, które chciałam dziś opublikować zupełnie mi nie wyszły. To znaczy nie pod kątem smaku, a kształtu. Chciałam zrobić rolmopsy, ale śledzie przy zwijaniu zaczęły mi pękać, nie mam pojęcia czemu. Zaraz spróbuję je jakoś uratować, może uda mi się coś z nimi zrobić i przepis pojawi się jednak na blogu.
Ale do rzeczy. Chleb razowy z żurawiną i orzechami włoskimi można spokojnie podciągnąć pod przepis świąteczny, z wiadomych względów. Najlepszy jest oczywiście zaraz po zrobieniu, później jest tylko bardzo smaczny. Zresztą co ja Wam tutaj będę czarować, właściwie każdy chleb jest najsmaczniejszy parędziesiąt minut po upieczeniu. Z masłem i odrobiną soli. W związku z tym, że od roku piekę chleby sama w domu, sprawiamy sobie przyjemność takimi małymi rzeczami. Bardzo Wam to polecam.
Dzisiejszy przepis jest jednym z prostszych. Łączymy ze sobą dwa rodzaje mąk, jest tutaj ciepła woda, suszone drożdże, dodatki. Tutaj nie ma żadnej filozofii. Później czekamy aż chleb wyrośnie, do pieca, wyciągamy go z foremki, studzimy i wciągamy z masłem.
Dodatki? Łoo, co tam tylko chcecie dorzucić: orzechy włoskie, laskowe (polecam, to nasze nowe odkrycie), migdały, słonecznik, siemię lniane, pestki dyni, śliwki, morele, żurawina, rodzynki, suszone pomidory, oliwki, itd. Kombinujcie. Ja to uskuteczniam od roku.
Jeżeli nie macie głowy do robienia chleba w okolicach świąt, róbcie bez okazji, przez cały rok.
Smacznego.


Składniki:
250 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
250 g mąki pszennej razowej (typ 1850)
500 ml ciepłej wody
7 g drożdży instant
1/3 szklanki łuskanych orzechów włoskich
garść suszonej żurawiny
szczypta cukru
1,5 łyżeczki soli

Wodę wlewamy do miski, dodajemy do niej drożdże i cukier, mieszamy i odstawiamy na chwilę. Następnie dodajemy do tego oba rodzaje mąk, sól, mieszamy tylko do połączenia składników. Wsypujemy orzechy i żurawinę, znowu mieszamy.
Keksówkę cienko smarujemy olejem (możecie ją dodatkowo wyłożyć papierem do pieczenia, ja tego nie robię), ciasto równomiernie przekładamy do keksówki i lekko wyrównujemy. Nie dociskajcie go za bardzo, żeby nie utrudnić drożdżom roboty. Następnie ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce i przykrywamy je wilgotną ściereczką. Uczulam tylko, że czasami zdarza mi się, że ciasto przykleja mi się do ściereczki, więc w momencie kiedy ciasto już ruszy, ściągam tę ściereczkę. Chleb u mnie wyrósł mniej więcej w godzinę.
Wyrośnięty chleb (kiedy wystaje już trochę powyżej keksówki) wkładamy do rozgrzanego do 220 stopni piekarnika. Po ok. 20 minutach zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy przez kolejne 30-35 minut. Gotowy chleb wyciągamy z piekarnika, wyjmujemy od razu z formy i odstawiamy do ostygnięcia (najlepiej na kratce).
Keksówka w jakiej piekę chleb ma wymiary 25×11 cm.

Podobne przepisy:
Chleb żytni na zakwasie
Chleb pszenno-żytni na drożdżach
Chleb z garnka
Chleb żytnio-gryczany na zakwasie
Chleb pszenny na drożdżach z płatkami owsianymi
Chleb orkiszowo-żytni na zakwasie
Chleb pszenno-żytni z żurawiną i pestkami dyni

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności