Krokiety z mięsem

To jest klasyka, którą nawet ja lubię. Dla mnie fenomenem jest, że rzadko kiedy w knajpie można dostać barszcz z krokietem (już nie mówię o smacznym). Jak tylko gdzieś się szlajamy z My i mamy możliwość kupienia takiego zestawu, zawsze bierzemy. I właściwie w każdym coś nie gra. Ja w sumie też musiałam swoje odsmażyć, żeby się tego nauczyć. Dopiero dziś udało mi się to zrobić dobrze, od momentu usmażenia naleśnika, po usmażenie krokieta. Wyszło niemalże idealnie. 
Ps. Moja patelnia ma 20 cm średnicy. 



Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody gazowanej
3 jajka 
1 kg łopatki wieprzowej
1 duża marchewka
1 duży korzeń pietruszki
2 cebule
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
sól
pieprz
olej rzepakowy
do panierowania: 2 jajka + bułka tarta
(przepis na 12 krokietów)


Mleko, wodę, mąkę, 1 łyżkę oleju i szczyptę soli wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę, odstawiamy na 30 minut (w międzyczasie można ugotować mięso), można oczywiście wymieszać wszystko ręcznie. Po tym czasie smażymy naleśniki na lekko złoty kolor z obu stron (po usmażeniu polecam je przykryć pokrywką na paręnaście minut – będą miękkie i elastyczne). Mięso kroimy w mniejsze kawałki, wrzucamy do garnka. Dodajemy do tego obrane i pokrojone w mniejsze kawałki marchewkę i pietruszkę, ziele i liście. Zalewamy to wszystko wodą i gotujemy około 30 minut pod przykryciem. W międzyczasie cebule kroimy w drobną kostkę i przesmażamy na złoty kolor. Odcedzone mięso i warzywa, a także cebulę mielimy w maszynce (można też użyć do tego rozdrabniarki – ja tak robię). Doprawiamy to porządnie solą i świeżo zmielonym pieprzem, mieszamy. Na naleśniki nakładamy farsz z mięsa i formujemy krokiety. Jajka roztrzepujemy widelcem, maczamy w nim krokiety i panierujemy w bułce. Smażymy na złoty kolor, na wolnym ogniu, ze wszystkich stron (na dość sporej ilości oleju).