Naleśniki z mąki pełnoziarnistej

Naleśniki z mąki pełnoziarnistej zrobiłam już parę tygodni temu, kiedy zabrakło mi zwykłej mąki tortowej. Byłam przekonana, że naleśniki będą mi się rozpadać na patelni, że nie będą sprężyste i smaczne. Jak dobrze się mylić. Wszystko pięknie się usmażyło, zjedliśmy wszystkie ze smakiem. Nawet Tola się nimi futrowała. Jeżeli macie ochotę na naleśniki z mąki pełnoziarnistej, nie krępujcie się, zróbcie z typu 1850 (graham). Przyznam Wam się jeszcze do czegoś. Pierwszą partię zrobiłam bez jajek i też wyszła. Dodałam tylko trochę proszku do pieczenia i ciut więcej wody. Nie wiem czy to w ogóle było potrzebne, może następnym razem zrobię po prostu z samej mąki, mleka i wody. Dam znać.



Składniki:
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 1850)
1,5 szklanki wody gazowanej
1 szklanka mleka
2 jajka
2 łyżki oleju rzepakowego
(przepis na około 12 sztuk)

Wszystkie składnik dokładnie łączymy ze sobą w misce (w tym olej), odstawiamy na 30 minut. Przed usmażeniem pierwszego naleśnika wlewamy odrobinę oleju na patelnię (na kolejne, dodatkowy olej nie jest potrzebny). Ciasto wylewamy chochlą na rozgrzaną patelnię. Naleśniki smażymy z obu stron na złoty kolor.
Patelnia, na której smażyłam miała 18 cm średnicy.