Sos słodko-pikantny

Już nie pamiętam kiedy ostatnio ugotowałam jakiś odpowiednik sklepowy. Nadszedł czas na sos chili, który idealnie nadaje się do ryb, do drobiu, do warzyw i ryżu. Czasami mieliśmy smak na tego rodzaju sos, ale jak tylko w sklepie brałam butelkę do ręki i zaczynałam wczytywać się w skład, sos lądował z powrotem na półce. Nie, nie, nie. Wczoraj zaopatrzyłam się w chili, imbir leżakuje od paru dobrych tygodni w lodówce, reszta składników jest. Sos w smaku naprawdę przypomina ten sklepowy, konsystencja już mniej, ale bez chemii chyba nie będzie idealna. Rzadko kiedy udaje się domowymi sposobami stworzyć w 100% sklepowy produkt, zawsze jednak warto próbować.



Składniki:
3 czerwone papryczki chili
2 ząbki czosnku
150 ml wody
50 ml octu
3 łyżki cukru
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
sól  

Chili i czosnek rozdrabniamy w blenderze lub bardzo drobno szatkujemy. Wodę zagotowujemy z octem w garnku, dodajemy sól i cukier. Do garnka wrzucamy imbir i chili z czosnkiem, gotujemy parę minut. W szklance mieszamy mąkę ziemniaczaną z 1 łyżką zimnej wody, wlewamy do gotującego się sosu, mieszamy i gotujemy znowu około 3 minuty.