Surówka z pora, gruszki i marchewki

przez Kardamonowy

Klasyka. No prawie. Ta gruszka tutaj trochę miesza, ale miesza pozytywnie. Parę dni temu zrobiłam obiad prawie w 100% pod My. Ten zażyczył sobie faszerowane piersi z kurczaka. Chciał ziemniaki. Ja do tego dorobiłam surówkę z dodatkiem jego ulubionego owocu – gruszki właśnie. Przepis na piersi pojawi się za jakiś czas, muszę go powtórzyć. Na tyle późno jedliśmy obiad, że nie byłam w stanie zrobić fajnego zdjęcia. Nadal nie jestem przekonana na sztucznego światła, nie wiem czy kiedykolwiek będę. Piersi były ze szpinakiem i serem pleśniowym. Były na tyle pyszne, że na bank je tutaj wrzucę za jakiś czas. Nie wiem co ja ostatnio tak skaczę z tematu na temat. Za dużo chcę chyba napisać, a mam za mało czasu.
Wracając jednak do surówki z pora, gruszki i marchewki… wyszła cudnie. Smakowała bardzo domowo, klasycznie. Majonez jak zwykle zrobił w niej dobrą robotę, jogurt sprawił, że nie miałam tak dużych wyrzutów sumienia. Chrupiąca marchewka, lekko ostry por i słodka, aromatyczna (dojrzała) gruszka. Dla mnie bomba. Takie cuda mogę jeść nawet same z miski.
Tego typu surówki to idealne dodatki do kotletów (wegetariańskich także), do bułek (z szarpaną wieprzowiną, wołowiną), chętnie zjadłabym ją także z panierowaną rybą albo z krokietami. Nie wiem czy są jakiekolwiek ograniczenia, dla mnie chyba nie ma.
W ogóle wrócę jeszcze na chwilę do słodkich, aromatycznych gruszek. Jest na nie obecnie sezon, więc próbuję je dodawać do potraw, do których normalnie bym ich nie dała. Przykład? Parę dni temu zamarzyło mi się sushi. Zrobiłam My listę, kupił co przykazałam. Głównie chodziło mi o mango, dla mnie to jeden z podstawowych składników sushi. Zabrałam się wczoraj wieczorem za krojenie słupków z ogórka, papryki i innych tego typu. Doszłam w końcu do wielkiego mango. Nie miałam serca uciąć z niego małego kawałka (nie robiliśmy tony sushi). Niby można je potem zmiksować, u mnie na pewno by się nie zmarnowało, ale jakoś nie miałam serca nic z nim robić. I spojrzałam na dojrzałą gruszkę. Gruszka wylądowała w sushi. Mega. Mówię Wam, mega! To tak a propos surówki z pora, gruszki i marchewki…
Patrzę na zdjęcie i chyba zapomniałam dodać do surówki świeżo mielonego pieprzu. Albo gdzieś się wchłonął, nie wiem. Do składników go dodam, żeby nie było.


Składniki:
średnia biała część pora
1 duża dojrzała gruszka
1 duża marchewka
1 czubata łyżka jogurtu naturalnego
1 czubata łyżka majonezu
pół łyżeczki soku z cytryny
sól  
pieprz

Gruszkę i marchewkę myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, wrzucamy do miski. Dodajemy do nich pokrojonego w cienkie półplasterki pora, jogurt, majonez, sok z cytryny, sól i świeżo mielony pieprz. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na minimum 30 minut, żeby smaki się przegryzły.

Podobne przepisy:
Surówka z ogórków, pora i jabłka
Surówka z pora, marchewki i jabłka
Surówka z pora i kukurydzy
Surówka z pora
Surówka z selera, marchewki i pora

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności