Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że wydawało mi się, że umiem w barszcz ukraiński. No trochę umiem, niech będzie. Postanowiłam jednak podejść do niego trochę inaczej, ponieważ …
Klasyki
Nic się nie może zmarnować. Parę dni temu teściu przywiózł nam ze wsi dwie wielkie reklamówki jabłek. Poobijanych, niezbyt urodziwych. Dla mnie słowem klucz zawsze jest słowo „wiejskie”. Biorę wszystko …
Sos do hamburgerów. Co niby ma w nim być takiego nadzwyczajnego? Za chwilę wszystko Wam napiszę. Zacznę może od tego, że jakieś 10 dni temu zrobiłam pierwsze w swoim życiu …
Dzisiejszy wpis jest chyba ostatnim jagodowym. Piszę o świeżych jagodach. Nie planuję już kupować, chyba mam lekki przesyt. Aczkolwiek parę dni temu moja Mona zrobiła kolejne mistrzowskie pierogi. Tym razem …
Ostatnio idę bardziej w klasykę. W sumie prostą, polską, smaczną. Parę dni temu, przy lipcowych upałach, miałam ochotę na coś z zsiadłym mlekiem albo maślanką. I zdecydowanie nie były to …
Ryż z jagodami i śmietaną to miód na moje serce, który kojarzy mi się z moim dzieciństwem – tym w najlepszym wydaniu.
Dziś znowu pojadę klasyką. To kolejny, zwyczajnie nadzwyczajny pomysł na obiad. Kotlety z piersi kurczaka z mizerią i ziemniakami. Do tego oczywiście koperek. Coś jeszcze? Chyba nie. Nie wiem jak …
Przepis na dość klasyczne tzatziki z miętą, które jednak są robione przeze mnie bardzo rzadko. Czas na zmiany, kolejne tzatziki będą z mięta.
No nie lubię. Naprawdę jest niewiele rzeczy, które mi nie smakują. Ogórki małosolne do tej niewielkiej grupy należą. Ja jestem fanem ogórków ukiszonych na śmierć. Trzymanych w chłodzie wiele miesięcy. …
Tak, dziś znowu się melduję. Mam akurat luźną godzinę, postanowiłam więc ją spożytkować tutaj. Od paru tygodni chodziły za mną najzwyklejsze gołąbki z młodej kapusty. Oczywiście z sosem pomidorowym. Oczywiście …