Pasztet wieprzowy z wątróbką

przez Kardamonowy

Zawsze byłam fanem pieczonego pasztetu wieprzowego, tylko z mięsa, bez wątróbki. 100% pysznej wieprzowiny, cebula, a także przyprawy – koniecznie imbir i gałka muszkatołowa. I parę dni temu postanowiłam do pasztetu dorzucić jednak podroby, dawno nie piekłam pasztetów z taką obsadą. Czasami kupuję gotowe pasztety w słoikach i one zdecydowanie mają w składnie wątróbkę i nie kojarzę żeby mi jakoś bardzo przeszkadzała. Bazowałam więc na swoim pasztetowym przepisie, do którego dorzuciłam wieprzową wątróbkę.

I jak? No jak. Ekstra. Pasztet wieprzowy z wątróbką co prawda ma odrobinę innych smak, ale to w niczym nie przeszkadza. Natomiast jego konsystencja jest bardziej kremowa. I nie wiem w sumie czy to zasługa podrobów czy tego, że pasztet uzupełniłam mniejszą ilością bułki tartej. A może brakiem jajek, które normalnie dodaję. Nie wiem, ale jest naprawdę ekstra.

Czy żurawina jest potrzebna? Zupełnie nie, ale ja lubię w pieczonych pasztetach dodatki w postaci suszonych owoców lub orzechów/migdałów. Przed nami Święta Bożego Narodzenia, więc żurawina jest jak znalazł. To wszystko naprawdę smakuje wyśmienicie. A w połączeniu z ulubionym majonezem (oczywiście tym jednym JEDYNYM) lub tartym chrzanem to czysta poezja.

Tymczasem pod dzisiejszym przepisem podlinkuję Wam moje inne pomysły na pasztety. Inspirujcie się.
I do następnego.


Jak zrobić pasztet wieprzowy z wątróbką?

Składniki:
1 kg łopatki wieprzowej (można także użyć karkówki lub szynki)
1 kg surowego boczku
500 g wątroby wieprzowej
2-3 łyżki bułki tartej
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
pół szklanki wody z gotowania mięsa (lub więcej, dla uzyskania pożądanej konsystencji)
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej (lub więcej, do smaku)
1 łyżeczka mielonego imbiru (lub więcej, do smaku)
garść suszonej żurawiny
sól
pieprz
olej do smażenia, masło klarowane lub smalec (do przesmażenia cebuli i czosnku)

Łopatkę i boczek kroimy w mniejsze kawałki, wkładamy je do garnka, dodajemy liście laurowe, a także ziele angielskie, zalewamy taką ilością wody, żeby przykryła mięso, przykrywamy pokrywką i gotujemy na wolnym ogniu około 2 godziny. Jeżeli woda wyparowała, uzupełniamy ją. Po tym czasie dodajemy do tego pokrojoną w mniejsze kawałki wątróbkę, gotujemy 15 minut.

W międzyczasie obrane cebule kroimy w mniejsze kawałki i razem z obranymi ząbkami czosnku smażymy na tłuszczu na wolnym ogniu do zrumienienia.

Po ugotowaniu mięsa wyjmujemy je z garnka, ziele i liście laurowe także wyławiamy z wody. Chwilę studzimy. Następnie wszystko mielimy maszynką 2-3 razy (razem z zielem, liśćmi, cebulą i czosnkiem). Ja mieliłam na najdrobniejszych oczkach 2 razy.

Do zmielonego mięsa dodajemy bułkę tartą (na początek dodajcie 2 łyżki), żurawinę, przyprawy, sól, pieprz, a także wodę z gotowania mięsa. Wszystko dokładnie mieszamy. Masa musi być dość luźna, ale nie za bardzo. Jeżeli wyszła za sucha dolejcie więcej wody, jeżeli zbyt mokra – więcej bułki tartej.

Mięso przekładamy do foremki (wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem) do 4/5 wysokości i pieczemy godzinę w 190 stopniach. 
Taka ilość mięsa zmieściła mi się do foremki o wymiarach: dł. 30 cm, szer. 12 cm, wys. 7 cm.

Podobne przepisy:
Pasztet z kaparami i suszonymi pomidorami
Pasztet ze śliwkami
Pasztet z żurawiną
Pasztet ze śliwkami i pistacjami
Pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu z boczkiem

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności