Placki ziemniaczane bez mąki

przez Kardamonowy

Tak, wiem, placki ziemniaczane bez mąki nie są żadnym odkryciem. Ty też nie dodajesz mąki i babcia Twojego kuzyna także. Ja pierwszy raz z niej zrezygnowałam i to było bardzo fajne posunięcie. A skoro mi się sprawdziło, ląduje na blogu. Placki były równie smaczne, tak samo łatwo się smażyły, ja nie widzę jakiejś znaczącej różnicy. Są może trochę bardziej miękkie. Jeżeli jednak i tak smażycie je na sporej ilości oleju, będą chrupiące. Moje dodatkowo lądują w piekarniku. Smażąc kolejne porcje, poprzednie daję do piekarnika, żeby podać od razu wszystkie. Najczęściej jemy je z sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego. Tym razem zjadłyśmy je z Tolą z samym jogurtem naturalnym. My był poza domem przez weekend, więc się nie załapał. Tydzień wcześniej jedliśmy je w trójkę z jakimś serkiem śmietankowym, który też nam do placków pasuje. Najbardziej jednak smakują nam z tzatzikami. Tak, jesteśmy w teamie, który nie je placków z cukrem. Chociaż jak teraz tak sobie pomyślę, chyba przy kolejnej okazji spróbuję jednego na słodko. Nie jestem pewna, ale chyba jak byłam mała, jadłam je na słodko. Zobaczymy czy zaskoczy. Oby nie. Dziecku nawet nie daję spróbować, bo wiem jak to się skończy.
Jeżeli chodzi o ilość placków, jest orientacyjna. Wszystko zależy od ich i wielkości i grubości. A, i jeszcze jedno. Normalnie do placków dodaję majeranek, tym razem z niego zrezygnowałam. Placki wyszły równie pyszne.



Składniki:
1 kg obranych ziemniaków
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
2 jajka
sól
pieprz
olej rzepakowy
(przepis na około 20 placków)  

Obrane ziemniaki myjemy i trzemy na tarce na najmniejszych oczkach, wykładamy na gęstym sicie i odstawiamy na jakieś 15 minut do odcieknięcia. Po tym czasie polecam jeszcze dodatkowo włożyć ziemniaki do czystej ściereczki lub pieluchy tetrowej i dodatkowo odcisnąć je z wody. Ziemniaki wrzucamy do miski. Dodajemy do nich starte na najmniejszych oczkach cebulę i czosnek, jajka, sól i świeżo mielony pieprz, wszystko dokładnie mieszamy. Jeżeli posiadacie jakieś mądrzejsze roboty kuchenne lub np. rozdrabniarkę (ja ją mam i bardzo sobie chwalę), polecam kawałki ziemniaków wrzucić razem z cebulą i czosnkiem i wszystko zmiksować na gładką masę, odsączyć, odcisnąć i potem dodać resztę składników. Ja właśnie tak robię. Porcje ciasta wykładamy łyżką na rozgrzaną patelnię i smażymy na złoty kolor z obu stron, na nie za dużym ogniu. Tak jak napisałam Wam we wstępie, ja dodatkowo kolejno usmażone placki wkładam do piekarnika. Tym samym wszystkie placki podaję na obiad za jednym razem.


0

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności