Sos żurawinowy do mięs

przez Kardamonowy

Czy kogoś to interesuje, że to ponadprogramowy przepis? Pewnie nie. Większość z Was już mnie zna, wiecie że często zmieniam plany odnośnie gotowania. Inny świąteczny przepis zupełnie nie zaskoczył, musiałam więc go czymś zastąpić.
A, że parę dni temu widziałam w sklepie świeżą żurawinę… no wiecie.
Przepis, który dzisiaj mam dla Was jest inspiracją, którą zaczerpnęłam z anglojęzycznych stron. Nie wiem właściwie czemu, ale USA kojarzą mi się z sosem żurawinowym. To pewnie wynik oglądania filmów, w których na stół wjeżdża wielki indyk i najczęściej podaje się do niego sos żurawinowy.
Poszperałam więc tu i ówdzie, pokombinowałam trochę po swojemu i mamy to. Mamy pyszny słodko-kwaśny sos, który będzie jak znalazł do mięs na najbliższe święta.
Kiedy go spróbowałam od razu pomyślałam o pieczonej kaczce, gęsi, potem napatoczył się schab i karkówka. Na dodatek pomyślałam, że ten sos będzie pasował do pieczonych mięs, które zjemy na ciepło i na zimno. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię połączenie mięs z owocami. Teraz jeszcze pomyślałam o chrzanie. O połączeniu chrzanu z sosem żurawinowym. Też do mięs, a jakże. Wieprzowina i chrzan? No pewnie. Dla mnie to duet idealny.
Przepis ogólnie jest łatwy i przyjemny. Najwięcej roboty tak naprawdę jest z czyszczeniem pomarańczy, na skórce której jest masa niepotrzebnej chemii. Na dole napisałam Wam w jaki sposób z tym walczę. Reszta przepisu to wrzucenie wszystkiego do garnka, częste mieszanie i po właściwie 10 minutach mamy gotowy sos.
Na dziś tyle, za chwilę lecę robić zdjęcia kolejnej potrawy, póki za oknem nie ma szarówy. Zaglądajcie do mnie, pojutrze powinien pojawić się kolejny przepis.


Składniki:
350 świeżej żurawiny
pół szklanki wody
sok z dwóch pomarańczy
skórka otarta z jednej pomarańczy (starta na najmniejszych oczkach)
gałązka rozmarynu
2/3 szklanki cukru (lub więcej, do smaku)
sól

Zacznę może od opisu w jaki sposób czyszczę cytrusy. Przez 15 minut moczę je w wodzie z sodą oczyszczoną (na pół litra wody daję 1 łyżkę sody), później dokładnie myję je w tym rozworze (najlepiej szczoteczką). Następnie to samo robię z roztworem wody i kwasku cytrynowego. Jeżeli macie ochotę, możecie na koniec cytrusy jeszcze dodatkową sparzyć.
Wracając do tytułowego przepisu, w garnku zagotowujemy wodę z cukrem. Wrzucamy do niej umytą żurawinę, sok z pomarańczy, skórkę z pomarańczy, przepłukany rozmaryn i szczyptę soli. Wszystko gotujemy na małym ogniu ciągle mieszając, aż do momentu aż żurawina częściowo się rozpadnie (nie za bardzo). U mnie trwało to około 10 minut.

Podobne przepisy:
Konfitura z wiśni, porto i rozmarynu
Wiśnie z cebulą i tymiankiem
Konfitura z czerwonej cebuli i jagód

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności